Magister musi się uczyć Kończąc studia młody człowiek ląduje na rynku pracy przeważnie z dyplomem magistra i zerowym doświadczeniem. Nie jest to, co prawda reguła, ale znacząca część absolwentów wyższy uczelni właśnie tak rozpoczyna swoją karierę zawodową. Jednak rynek pracy nie jest w stanie od razu wchłonąć zarówno stu nauczycieli, czy stu filologów. Podobnie jest z inżynierami. Ilość miejsc pracy zawsze jest ograniczona. Z tego powodu należy dbać o to, by nasze kompetencje były jak najbardziej konkurencyjne da naszego przyszłego pracodawcy. Choć absolwenci studiów mogą zajmować ciepłe posadki, to jednak nie dla każdego znajdzie się od razu takie miejsce, lub po jakimś czasie może się okazać, ze już nie jesteśmy atrakcyjni dla przedsiębiorstwa. Z tego powodu nawet osoby z wyższym wykształceniem ca zmuszone wciąż podnosić swoje kwalifikacje, dorabiać coraz to nowe certyfikaty, czy zdobywać nowe umiejętności. W ten sposób nie tylko rozwijamy siebie, możemy pochwalić się szerokim zakresem wykonywanych prac, ale również stajemy się coraz cenniejsza jednostka na rynku pracy. Stajemy się społeczeństwem, które uczy się przez całe życie. Już od wielu lat wizytówką osób ambitnych i pragnących piastować intratne stanowiska jest ciągła nauka i podnoszenia kwalifikacji, czy też świadome zmienianie wyuczonego zawodu. W ten sposób stajemy się bardziej elastyczni na rynku pracy i mamy szanse na prace, która nas utrzymuje i cieszy. Warto pamiętać, że nauka sama w sobie może być źródłem radości, w ten sposób się samodoskonalimy.

Tagi: , ,