Przedsiębiorczość wśród studentów Studenci to bardzo pomysłowa grupa młodych ludzi. Wymyślają różnego rodzaju pomoce naukowe, często nielegalne. Zarabiają na sprzedaży piwa w akademikach. Kombinują tak bardzo i ciekawie w różnych dziedzinach, że czasem można ich za to podziwiać. Pytanie tylko dlaczego po odebraniu dyplomu ich przedsiębiorczość gdzieś znika? Co się dzieje z tymi pomysłowymi za czasów nauki ludźmi po uzyskaniu statusu absolwenta uczelni wyższej? Dlaczego nie podążają tą drogą, która daje wolność finansową i rozwój – choć o ten można samemu sobie zapewnić, poprzez uczestnictwo w kursach czy czytanie fachowych publikacji. Jest parę osób, które otwierają swój biznes podczas studiowania. Mają oni możliwość otrzymania pomocy od organizacji studenckich w sprawach papierkowych czy organizacyjnych. Kiedy zaczynali sami nie wiedzieli dokąd ich to zaprowadzi, ale podejmując ryzyko zdobyli coś tak cennego jak doświadczenie. A jego nie można inaczej zdobyć niż właśnie przez pokonanie lęku i niepewności i podjęcie ryzyka. Nie jest to łatwe, dlatego tak ważne jest wsparcie ludzi, którzy się na tym znają. Niektóre uczelnie mają specjalne organizacje, gdzie można zaczerpnąć informacji czy zwyczajnie poprosić o pomoc. Nawet jeśli pierwsza działalność nie wyjdzie to jest wspomniane już wcześniej doświadczenie, co może stanowić świetną trampolinę w następnym biznesie. Jeśli oczywiście człowiek się nie podda, a wykorzysta zdobytą wiedzę. To dobra trampolina w starcie w dorosłe życie. Warto patrzeć na to w ten właśnie sposób.

Tagi: , ,